Minimalna przegrana na koniec sezonu!

Biało-Czarni Nowy Sącz w swoim ostatnim meczu tego sezonu, jednocześnie w meczu o 2. miejsce na zakończenie rozgrywek przegrali minimalnie 22:24 w wyjazdowym spotkaniu z drużyną Rugby Ruda Śląska.

Sprawa awansu była już rozstrzygnięta (awansowała drużyna Czarnych z Pruszcza Gdańskiego) lecz oba zespoły chciały pokazać że zasługują na pozycję v-ce lidera rozgrywek. Mimo padającego deszczu, kibice zgromadzeni tego dnia w Rudzie Śląskiej, oraz przed telewizorami byli świadkami niezwykle fascynującego pojedynku.

Lepiej w mecz weszli gospodarze którzy zdobyli dwa przyłożenia w przeciągu niespełna 10 minut, lecz każdy kto myślał że wynik spotkania już jest przesądzony był w ogromnym błędzie. Biało-Czarni weszli w mecz szkoda że dopiero po stracie dwóch przyłożeń. Wykorzystany rzut karny, oraz przyłożenie pozwoliło na zbliżenie się do Rudzian 12:10. Od tego czasu można powiedzieć że mecz rozpoczął się od nowa, a zawodnicy obydwu drużyn próbowali przebić się przez linię obrony przeciwnika. Przed przerwą gospodarze jeszcze raz zdołali przedrzeć się na pole punktowe i wynik do przerwy 17:10 zapowiadał że druga odsłona będzie niezwykle widowiskowa.

W przerwie Biało-Czarni odbyli poważną rozmowę i uświadomili sobie że muszą dać z siebie 110% w tych ostatnich 40 minutach tego sezonu jeżeli chcą zakończyć rozgrywki na 2. miejscu. Dodatkowym utrudnieniem był gęsto padający deszcz, lecz o dziwo w tych trudnych warunkach atmosferycznych Sądeccy rugbyści zdobyli dwa przyłożenia wychodząc na prowadzenie 22:17. Kiedy wydawało się już że wygrana jest w zasięgu ręki, Rudzcy zawodnicy po bardzo mądrym zagraniu nogą zdobyli przyłożenie doprowadzając do remisu. Przed próbą podwyższenia stanął kopacz z Rudy Śląskiej i w tym ważnym momencie się nie pomylił ustalając wynik spotkania na 24:22.

„Był to jeden z naszych najciekawszych meczy w całym sezonie, szkoda że niestety przegrany. Widowisko na pewno mogło się podobać licznie zgromadzonym kibicom, jednocześnie gratulujemy zawodnikom z Rudy Śląskiej za wygranie tego meczu. Znów straciliśmy przyłożenia na początku meczu, musimy to wyeliminować przed następnym sezonem jeżeli chcemy myśleć o awansie” – skomentował grający trener Marcin Siemaszko

Zdjęcia: Justyna Faryś .